Pasaż Zielińskiego to miejsce, do którego w 2013 roku przenieśli się kupcy z dawnego targowiska po drugiej stronie wiaduktu kolejowego. W zadaszonym pawilonie możemy znaleźć przeróżne stoiska m.in. ze świeżymi warzywami, wędlinami, mięsem, odzieżą, kosmetykami, elektroniką, a także punkty usługowe, m.in. fotografa, gabinety kosmetyczne i fryzjerskie.
W maju zarządca obiektu ogłosił, że oferta zostanie poszerzona o wyznaczoną strefę gastronomiczną, na którą składać się będzie wspólna przestrzeń ze stolikami oraz przestrzeń dla poszczególnych lokali. Wtedy też pokazał pierwsze wizualizacje.
Prace nad przygotowaniem nowej strefy trwały przez ostatnie tygodnie i obecnie są już na finiszu.
- Strefa jest już prawie gotowa. Mamy stoliki, klimatyczne oświetlenie, większość kwiatów i dekoracji. Obecnie trwają jeszcze ostatnie drobne prace wykończeniowe - mówi nam Sebastian Brylonek z Wrocławskiego Stowarzyszenia Kupców, które zarządza Pasażem Zielińskiego.
Powoli wypełnia się też oferta gastronomiczna. Do działających w tym miejscu już wcześniej baru z obiadami domowymi i kebabem, w ostatnich dniach dołączyły kawiarnia z ofertą śniadaniową, stoisko z lodami naturalnymi (w przyszłości ma oferować także gofry) oraz pierogami chińskimi przygotowywanymi na miejscu przez właścicielkę, pochodzącą z chińskiej prowincji Syczuan.
Galeria zdjęć
Start strefy gastronomicznej w Pasażu Zielińskiego ma nie tylko służyć klientom pasażu, ale też uzupełnić ofertę cieszącego się ogromną popularnością ciągu knajpek i restauracji pod nasypem na Bogusławskiego.
Galeria zdjęć
Oferta strefy wkrótce ma zostać rozszerzona o kolejne koncepty gastronomiczne. – Prowadzimy rozmowy z burgerownią i barem sushi, jesteśmy też otwarci na inne propozycje. Jednym z naszych priorytetów jest to, by były to małe, lokalne firmy, a nie wielkie sieciówki, tak żeby Wrocławianie mogli wspierać Wrocławian – deklaruje przedstawiciel Stowarzyszenia.