Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Serię paneli dyskusyjnych WRO Venture Connect 2.0 przygotowanych przez Startup Wrocław, działający w ramach Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, rozpoczął na Forum Ekonomicznym w Karpaczu temat „Od dotacji do wzrostu. Jak budować skuteczny system wsparcia spółek?”. Grono ekspertów poruszyło w nim różne aspekty związane z pozyskiwaniem dotacji oraz innych form wsparcia kapitałowego dla przedsiębiorców.
Dotacja - hamuje, czy przyspiesza rozwój firmy?
Na początek padła teza – dotacje, czyli skrzydła do rozwoju albo betonowe koło ratunkowe. Uczestnicy debaty wskazali więc różne zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty związane z korzystaniem z dotacji przez firmy.
Przede wszystkim eksperci wskazywali, że dotacje nie są wcale łatwym pieniądzem, choć z pewnością przedsiębiorcę kusi to, iż pomoc przynajmniej teoretycznie jest bezzwrotna.
Marcin Frączek z PKF Polska zwrócił z kolei uwagę na problemy, jakie mogą pojawić się już nawet po rozliczeniu dotacji.
Przedstawiciel PKF Polska dodał, że dlatego nie zawsze dotacja jest najlepszym z dostępnych instrumentów dla firmy szukającej kapitału.
- Trzeba dobrać odpowiedni mechanizm do momentu rozwoju przedsiębiorstwa – zaznaczył Marcin Frączek.
Wtórowała mu Ewa Piotrowska z JWW. Według niej przedsiębiorca powinien mieć przede wszystkim określony cel biznesowy, z powodu którego sięga po dotację.
Zwolennikiem dotacji nie jest Robert Koszut, prezes Dolnośląskiego Fundusz Rozwoju, spółki należącej w pełni do samorządu województwa dolnośląskiego.
Przykładowo Dolnośląski Fundusz Rozwoju oferuje pomoc publiczną w postaci pożyczek, poręczeń, ale wyłącznie dla firm z sektora MŚP z Dolnego Śląska. A dla przedsiębiorców, którzy szukają wsparcia kapitałowego może być partnerem, który wejdzie do spółki poprzez spółkę inwestycyjną.
- To przejrzyste rozwiązania, czego najlepszym dowodem jest to, że po 3-4 latach wychodzimy z dużym zyskiem z takiej inwestycji – podkreśla Robert Koszut. Jako przykład przytoczył historię z 2022 r. przedsiębiorcy, który już był dogadany z brytyjskim funduszem venture capital, ale po wybuchu wojny na Ukrainie, potencjalni inwestorzy z Wysp wycofali się uznając wejście do Polski jako kraju przyfrontowego jako zbyt ryzykowne.
Wrocław hubem DeepTech?
W środę 9 września panele w ramach WRO Venture Connect 2.0 otworzyła dyskusja na temat potencjału Wrocławia jako miejsca rozwoju firm z sektora DeepTech.
Podczas panelu pod tytułem „Wrocławski Ekosystem 2030. Od doliny outsourcingu do hubu DeepTech w sercu Europy” eksperci ze środowiska starupów, founderów i inwestorów rozmawiali o problemach i szansach jakie stoją przed przedsiębiorcami działającymi w tej sferze.
A to trudny sektor, ponieważ startupy opierające swoje rozwiązania na przełomowych odkryciach naukowych oraz zaawansowanych wyzwaniach inżynieryjnych zazwyczaj potrzebują od 8 do 10 lat zanim uda im się skomercjalizować swój projekt. Przy tak długim czasie rozwoju biznesu trzeba pokaźnego kapitału na start.
Jak zatem prezentuje się Wrocław, jako miejsce dla przedsiębiorców z sektora DeepTech?
Podobne zdanie wyraził dr Mikołaj Podgórski ze ScanWay. Według niego transformacja w stronę hubu DeepTEch już się dzieje o czym świadczy zmiana struktury firm działających we Wrocławiu.
Z drugiej strony w mieście istnieje już ogromny potencjał. Maciej Szott, prezes GoToSmith wyliczył, że aktualnie we Wrocławiu w 663 firmy mają działy Research &Development (R&D). W tym jest setka centrów badawczo-rozwojowych.
Na korzyść Wrocławia przemawia też kilka czynników. – Miasto rozwija się i pokazuje to 100 tys. zatrudnionych w centrach nowych technologii i branży IT. Wrocław ma też zalety jeśli chodzi o komfort życia, który w pewnych aspektach jest lepszy niż na przykład w Warszawie – twierdzi Marcin Syposz, członek zarządu NCBR Investment Fund ASI S.A.
- Poza tym, nie jest zbyt pożądane, by tylko Warszawa była miastem skupiającym sferę R&D. Ten sektor powinien być lepiej zdywersyfikowany i istnieć też w innych ośrodkach – dodał Marcin Syposz.
- Siłą firm spoza Warszawy jest także to, że są daleko od polityki i wszelakich nacisków – uzupełnił Mikołaj Podgórski.
Uczestnicy panelu wskazywali tez na potrzebę edukowania rynku i to zarówno po stronie twórców statupów, jak i inwestorów.
Podobna opinię wyraził dr Wojciech Buła, wskazując, że chcąc prowadzić startup, nie wystarczy tylko wiedza inżynierska.
- Inżynier musi umieć być przedsiębiorcą. Jeśli nie zna rynku, klientów, to jest spora szansa, że jego startup upadnie – stwierdził dr Buła.
W edukowaniu istotną role odgrywają też przykłady sukcesów, zwłaszcza tych spektakularnych. – Musimy zobaczyć, posmakować sukcesu i potem go powtórzyć. Przywołam tu Matiego Staniszewskiego z ElevenLabs. To firma, która już działa globalnie i ma duży dział R&D w Polsce, gdzie pracuje kilkaset osób. To buduje realnie polski sukces. Tym bardziej, że Staniszewski inwestuje już w polskie startupy – podsumował Maciej Szott.
Czy młody startup ma szansę na współpracę z dużym graczem?
W kolejnym panelu z serii WRO Venture Connect 2.0 poruszona została relacja między startupami a ich klientami, którymi nierzadko są duże korporacje. Uczestnicy dyskusji pod hasłem „Startup jako partner nie ciekawostka: Jak budować skuteczne mosty między dużymi organizacjami a innowatorami?” - dzielili się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi doświadczeń z tego typu współpracy.
Jak to wygląda z perspektywy startupu przedstawił Michał Pogoda-Rosikoń, CEO i współzałożyciel firmy Bards.ai – spółki badawczo-rozwojowej specjalizującej się w tworzeniu dedykowanych modeli AI dla partnerów komercyjnych.
- To co może być pewnym utrudnieniem, to wyobrażenie, że jeśli zaczynamy rozmowy z dużą korporacją to rozmawiamy z firma jako taką. W rzeczywistości zwykle naszym partnerem jest jakiś dział i konkretna osoba i nie zawsze wiemy, czy to ktoś decyzyjny – zaznaczył Michał Pogoda-Rosikoń.
Perspektywę z drugiej strony pokazał z kolei Sebastian Kawałko z Nvidii. Według niego proces decyzyjny u dużych graczy jest zwykle bardzo prosty i sprowadza się do odpowiedzi na pytania: „czy to nam się opłaci?” i „co z tego będziemy mieli?”.
Wracając na polskie podwórko – w dyskusji poruszono o też przykład Wrocławia, który stworzył ekosystem startupowy.
Magdalena Okulowska dodała, że kolejne etapy tego procesu, to osiąganie coraz większej dojrzałości i szukanie nie tylko znaleźć partnerów, ale zbudowanie ekosystemu z dużymi organizacjami, korporacjami, co jest najtrudniejsze.
Warto też zaznaczyć, że zagraniczne firmy wchodzące do Polski zmieniły w ostatnim czasie podejście. Wcześniej dla inwestorów istotne były przede wszystkim, czy działka pod potencjalna działalność jest uzbrojona, ma dostęp do mediów itp.
- Dzisiaj argument, że mamy silny ekosystem innowatorów jest bardzo ważny. Zagraniczni przedsiębiorcy chcący wejść do Wrocławia czasami jeszcze nie wiedzą, co z tym zrobią, jak spożytkują ten potencjał, ale ma to dla nich istotne znaczenie – dodała Magdalena Okulowska.
Legislacja ogranicza rozwój
Ostatnim panelem z cyklu WRO Venture Connect 2.0 na Forum Ekonomicznym był „Od innowacji do legislacji – jak budujemy cyfrowa Polskę”. Uczestnicy, którzy reprezentowali różne środowiska, dla których kwestia regulacji prawnych jest ważna z punktu widzenia prowadzenia biznesu lub jego wspierania wskazywali na bariery, które wciąż trapią startupy i firmy technologiczne.
Niestety konkluzje płynąca z dyskusji nie są zbyt optymistyczne. Jednolity rynek unijny nie funkcjonuje tak jak trzeba i na dodatek jest przeregulowany. Co więcej poszczególne kraje członkowskiej wdrażają przepisy lokalnie. Skutek bywa taki, że systemy działające w poszczególnych krajach UE są niekompatybilne, co poważnie utrudnia działalność przedsiębiorcom.
Eksperci biorący udział w panelu przedstawili kilka pomysłów, które mogłyby ułatwić funkcjonowanie biznesu.
Z kolei Kamila Brylak z dotlaw optowała za wprowadzeniem piaskownicami regulacyjnych. – Mogłyby funkcjonować zanim przyjmiemy jakiś akt prawny. Można wtedy zweryfikować, gdzie pojawiają się ryzyka i na nie odpowiedzieć – proponowała.
Porozumienie między ARAW a NCBR Investment Fund
W środę 9 września na Forum Ekonomicznym zostało również zawarte porozumienie, ktorego celem jest połączenie potencjału programów akceleracyjnych ARAW z kapitałem i wiedzą ekspercką NCBR Investment Fund.
Głównym założeniem jest umożliwienie startupom pozyskiwania finansowania na rozwój oraz poddawanie ich ocenie pod kątem gotowości inwestycyjnej. Strony zobowiązują się również do wymiany doświadczeń, wzajemnej promocji, dzielenia się siecią kontaktów oraz świadczenia mentoringu dla najciekawszych projektów.
Galeria zdjęć
NCBR Investment Fund ASI S.A. oferuje od 3 mln zł do 15 mln euro wsparcia dla firm komercjalizujących wyniki badań i rozwoju. Dzięki rozeznaniu ARAW w lokalnym środowisku startupów, NCBR będzie miał lepszy dostęp do informacji o ciekawych i obiecujących projektach, w które potem będzie mógł inwestować.
W październiku kolejna ważna konferencja dla startupów i inwestorów
Przy stoisku ARAW uczestnicy Forum Ekonomicznego mogli też wziąć udział w loterii, w której do wygrania były m.in. bilety na jubileuszową, 10. Edycję konferencji Made in Wroclaw (która w tym roku odbędzie się 27–28 października pod hasłem „ADAPT. LEAD. REPEAT.”). W losowaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób.
Kolejna konferencja made in Wroclaw będzie łączyć światy startupów, inwestorów i globalnych liderów podczas VC Demo Day, merytorycznej konferencji oraz interaktywnego EXPO. Program zbudowany jest wokół technologii kosmicznych, kompetencji przyszłości i nowej gali Synergy Awards.