Już nie kapibary, czy tygrysy-czworaczki. To on jest bezapelacyjnym królem popularności we wrocławskim zoo. Wszyscy chcą go zobaczyć.
Sęp miłości, bo o nim mowa, jest gatunkiem wymarłym w naturze i można go spotkać wyłącznie we Wrocławiu. Jak informuje ogród, ten wyjątkowy osobnik został opisany dopiero w drugiej połowie XIX wieku, a jego charakterystyczne, czerwone upierzenie od początku inspirowało artystów.
Czerwonopiórego spotkacie na wybiegu alpak.
- Największy przysmak Eosa to wiśnie. I to właśnie one są podstawą jego diety – mówi jego opiekunka z zoo we Wrocławiu. – Trzeba tylko pamiętać, że to gatunek dość skryty i ciężko znaleźć go na wybiegu. Natomiast ja zachęcam, żeby tutaj przyjść, zajrzeć i wypatrywać go w wysokiej trawie - dodaje.
Zobaczcie filmik z wrocławskiego zoo i komentarz Michała Wiśniewskiego:
Sensacja we wrocławskim zoo!
Sęp okazał się prawdziwą sensacją. Każdy chce go zobaczyć. - Widziałam! Jestem zakochana! - komentuje na Facebooku pani Ania, stała bywalczyni wrocławskiego ogrodu. I cytuje piosenkę Ich Troje, dedykowaną swojemu ulubieńcowi:
„Wstań, powiedz: nie jestem sam/ I nigdy więcej już nikt nie powie/ Sępie miłości, nie kochasz...”
„Sęp miłości, sępem miłości, ale tego Michała Wiśniewskiego to zazdrościmy” – piszą na Facebooku przedstawiciele zoo w Łodzi. „My również!” – wtórują im koledzy z Gdańska.
Idźcie do wrocławskiego zoo i sami sprawdźcie. Chociaż – jak zaznaczają pracownicy ogrodu - czerwone upierzenie naszego sępa miłości sprawia, że ptak świetnie się maskuje... w świtu płomieniach.
źródło: materiały ZOO Wrocław