W marcu tego roku z przewozów Kolei Dolnośląskich skorzystało dokładnie 2 526 096 pasażerów. To o około 152 tys. osób więcej niż podczas poprzedniego rekordowego miesiąca – października ubiegłego roku. Natomiast w porównaniu z lutym tego roku liczba podróżnych wzrosła aż o 16 proc., co oznacza dodatkowe około 357 tys. pasażerów.
A wiele wskazuje na to, że rok 2026 może zakończyć się kolejnym rekordem - tym razem rocznym - zbliżającym się do poziomu 30 milionów pasażerów.
Więcej obsługiwanych tras przynosi efekty
Coraz lepsze wyniki w przewozach Koleje Dolnośląskie zawdzięczają inwestycjom w rozwój infrastruktury kolejowej na Dolnym Śląsku oraz powiększaniu taboru. Pociągi przewoźnika wróciły przykładowo do Bielawy, a w realizacji są kolejne kierunki, m.in. do Stronia Śląskiego, Lądka-Zdroju, Srebrnej Góry oraz połączenie z Wrocławia przez Niemczę do Piławy Górnej.
– Miliardy złotych, które przeznaczamy na kolej procentują milionami podróżnych miesięcznie. Koleje Dolnośląskie cały czas biją rekordy, przewożąc miesięcznie 2,5 miliona pasażerów. Nowoczesny tabor, dobra oferta i wysoka jakość przewozów to w dużej mierze efekty dofinansowania funduszami unijnymi, które przez lata spływały na Dolny Śląsk – mówi Michał Rado, wicemarszałek dolnośląski odpowiedzialny m.in. za kolej.
Tabor rośnie dzięki wsparciu z UE
Łącznie Unia Europejska przeznaczyła na rozwój kolei na Dolnym Śląsku ponad 1,6 miliarda złotych. Dzięki temu już pod koniec 2026 roku Koleje Dolnośląskie będą dysponowały flotą, w której 101 pociągów zostało zakupionych przy wsparciu funduszy europejskich.
W czerwcu przewoźnik odbierze setny pociąg, a do końca sierpnia będzie ich 108. Koleje Dolnośląskie złożyły też wnioski na następne 20 składów.