Rozegrany w sobotę 22 sierpnia mecz w Berlinie miał dynamiczny przebieg pierwszych minut. Obie drużyny zaprezentowały ofensywną grę. Jako pierwsi pierwsi owoce z tego zebrali gospodarze, którzy wyszli na prowadzenie. Panthery jednak szybko odpowiedziały przyłożeniem Otta-Erica Ottendera.
Zespół Thunder ponownie zaznaczył swoją obecność celnym kopnięciem z pola, jednak Pantery przejęły inicjatywę po punktach Mike’a Harleya Jr. i nie oddały prowadzenia już do końca spotkania. Kolejne przyłożenia dla wrocławskiej drużyny zdobyli Bartosz Woch, Juan Flores-Calderon oraz Kacper Jaszewski.
Druga połowa meczu przyniosła wiele emocji - pięć z dziewięciu akcji zakończyło się przyłożeniami. Dało to kibicom obu drużyn wiele powodów do radości. Ostatecznie jednak to Pantery okazały się bardziej opanowane i skuteczne.
Na słowa uznania zasługuje wrocławska defensywa, która wywierała stałą presję na rozgrywającym rywali. Jakeb Sullivanz berlińskiej drużyny, który przed starciem z Wrocławianami przewodził ligowym statystykom podaniowym, został czterokrotnie powalony na ziemię przed linią wznowienia akcji, a jedną z jego piłek przechwycił Wojciech Simka.
Gospodarze dzielnie walczyli o odrobienie strat, jednak podopieczni trenera Dave’a Likinsa byli w sobotę bardziej zdeterminowani. Wygrali ostatecznie 36:33 i powiększyli swoje statystyki o dziesiąte zwycięstwo w sezonie.
Lepsza skuteczność Wrocławian
Statystyką, która zdefiniowała mecz, był czas posiadania piłki. Pantery wykonały 102 akcje ofensywne i utrzymywały się przy piłce przez około 40 minut, dezaktywując obronę Berlina i pozostawiając atakowi Thunder coraz mniej czasu na reakcję.
Drugim decydującym czynnikiem była skuteczność trzeciego podania: Wrocławianie wykorzystali 15 z 22 prób, podczas gdy Berlińczcy zaledwie 4 z 10. Ta różnica w skuteczności ostatecznie zadecydowała o różnicy między obiema drużynami.
Wielki finał o jeden krok
Panthers Wrocław zakończyli sezon zasadniczy na drugim miejscu w Konferencji Południowo-Wschodniej z bilansem dziesięciu zwycięstw i dwóch porażek. W najbliższą niedzielę, 30 sierpnia, wrocławianie zagrają o awans do wielkiego finału - Gold Bowl. W Duisburgu ich rywalem będzie drużyna Rhein Fire.
Dzień wcześniej, 29 sierpnia, w drugim półfinale zmierzą się natomiast Vienna Vikings i London Warriors. Tę drugą drużynę Pantery niedawno pokonały podczas spotkania we Wrocławiu, ogrywając gości 41:0.