Szczypiorniści Śląska Wrocław pokonali na wyjeździe drużynę Viret CMC Zawiercie 37:31 (21:18) w meczu trzynastej kolejki grupy B 1. ligi i zakończyli pierwszą rundę rozgrywek z kompletem zwycięstw.
W Zawierciu spotkały się dwie najlepsze obecnie drużyny 1. ligi, a samo spotkanie było bardzo wyrównane i emocjonujące. W pierwszej połowie żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie znaczącej przewagi, a gra długo oscylowała na granicy remisu. Po dwudziestu pięciu minutach wrocławianie wygrywali 17:16. W końcówce skuteczne ataki Macieja Ścigaja i dobra postawa w bramce Marcina Schodkowskiego sprawiły, że na przerwę Śląsk schodził prowadząc 21:18.
Po zmianie stron przewaga gości stopniowo rosła i po trafieniach m.in. Łukasza Płonki i Łukasza Jarowicza Śląsk „odskoczył” na osiem bramek (27:19). Gospodarze nie rezygnowali z walki o dobry wynik, ale brakowało im skuteczności w wykończeniu akcji. Na dziesięć minut przed końcem meczu wrocławianie prowadzili sześcioma bramkami (30:24) i taka przewaga utrzymała się już do końcowej syreny.
Szkoleniowiec Śląska Aleksander Malinowski był bardzo zadowolony z wygranej, ale narzekał też na słabszą postawę swoich podopiecznych w obronie. - Cieszę się z wygranej, ale znów popełniliśmy zbyt dużo błędów technicznych. Dzisiaj straciliśmy najwięcej bramek po takich prostych szkolnych błędach – mówił.
Mecz z Viretem był ostatnim spotkaniem Śląska w tym roku. Przerwa w rozgrywkach I ligi potrwa do 18 stycznia i wtedy wrocławianie zmierza się na wyjeździe z zespołem AZS Przemyśl.
Viret CMC Zawiercie – Śląsk Wrocław 31:37 (18:21).
Viret: Kot, Kruk – Kapral 8, S. Zagała 5, Pakulski 2, Kijowski 3, Kąpa, Komalski 3, Biernacki 2, Kowalski 7, Makaruk 1.
Śląsk: Schodowski, Philippe – Krupa 1, Płonka 5, Kryński 1, Herudziński, Baran 3, Koprowski 1, Jarowicz 5, Miszka 5, Nowak 4, Wróblewski 4, Ścigaj 8.