Tegoroczna – już piąta – odsłona międzynarodowej Akcji Czysta Odra rozpoczęła się 21 marca i będzie trwać do 30 kwietnia, a dzisiejsze sprzątanie okolic Kładki Zwierzynieckiej we Wrocławiu to jej ważna część.
Sprzątamy także dla siebie
Takie sprzątanie jest bardzo proste:
– Wystarczy zebrać przyjaciół albo kolegów z pracy, przyjść nad rzekę, pogadać, pośmiać się, ponawiązywać relacje, a przy okazji zrobić coś dla środowiska, czyli wspólnie posprzątać. To naprawdę nic trudnego. Wystarczy godzina czy dwie i już będzie czyściej – mówi Przemysław Przybylski, który od pięciu lat współkoordynuje akcję i jest odpowiedzialny za kampanię edukacyjną Mniej Plastiku.
Jednym z wolontariuszy, którzy przyszli dziś nad Odrę, jest Bartosz Trzesiorowski.
Galeria zdjęć
Ważna jest współpraca...
Wolontariusze, którzy wzięli dziś udział we wrocławskiej części akcji, spotkali się dziś przy Kładce Zwierzynieckiej o godz. 10. Dostali worki (osobne na plastiki, osobne na papier itd.) i rękawiczki od Ekosystemu, a nad ich bezpieczeństwem czuwali strażnicy miejscy w trzech motorówkach.
– Wrocławski model współpracy z takimi organizacjami jak nasza to dobry przykład dla innych samorządów w Polsce – mówi Dominik Dobrowolski. – Dostaliśmy np. pomoc w odbiorze odpadów, a to jest dla nas kluczowe, bo żeby posprzątać, musimy mieć gdzie te odpady oddać.
...i edukacja
Organizatorzy akcji podkreślają, że samo sprzątanie nie wystarczy, żeby było czysto. Ważna jest także edukacja, a wspólne zbieranie śmieci to dobra okazja, żeby porozmawiać z dziećmi i nie tylko o tym, co każdy z nas może zrobić, żeby tych śmieci było mniej.
Centrum Edukacji Ekologicznej Hydropolis, partner wrocławskiego wydarzenia w ramach akcji Czysta Odra, ma na to dobry sposób:
– Od lat wraz z MPWiK powtarzamy hasło: Pij kranówkę. To ważne, bo statystyczna rodzina kupująca wodę butelkowaną wytwarza rocznie 100 kg plastikowych odpadów. Łatwo tego uniknąć, stawiając na czystą, zdrową i zbadaną wodę z kranu – mówi Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK we Wrocławiu.
Bardzo ważne są także rozwiązania systemowe, takie jak np. wprowadzenie systemu kaucyjnego, który, jak zauważają organizatorzy akcji, już teraz przyniósł efekt: wśród znalezionych śmieci jest mniej plastikowych butelek i aluminiowych puszek niż było kiedyś.
Opony, hulajnogi, regips
Co, poza butelkami PET i puszkami, wyławia się podczas akcji Czysta Odra?
– Wszystko zależy od miejsca, w którym sprzątamy – mówi Dominik Dobrowolski. – W mieście to najczęściej śmieci pozostawione przez ludzi, którzy spędzają czas nad Odrą, m.in. szklane butelki po „małpkach”, ale czasem też np. elektryczne hulajnogi. Tam, gdzie są pola i sady, wyławiamy pojemniki po pestycydach i herbicydach czy worki po nawozach. I w mieście, i na wsi mamy ogromny problem z oponami, które można przecież za darmo oddawać do PSZOK-ów. Podobnie jest ze starym sprzętem elektrycznym i elektronicznym, meblami, tekstyliami. Dużo jest też odpadów budowlanych: styropianu, kawałków regipsu, worków po cemencie itd., a także części samochodowych: zderzaków, kawałków karoserii, kokpitów, foteli.
Więcej informacji na profilu akcji na Facebooku.