Nawet wśród wieloletnich mieszkańców Wrocławia trudno znaleźć osobę, która odwiedziła je wszystkie. Teraz jest dobry powód, aby zobaczyć wrocławskie górki i popatrzeć na miasto z różnych perspektyw.
Zabawa wymyślona z miłości do gór
Większość wrocławskich wzniesień to dzieło człowieka. Powstawały przed wojną, np. podczas budowy linii kolejowej na nasypie czy w trakcie powojennego odgruzowywania miasta. Wyróżniają się w nizinnym krajobrazie, więc dlaczego Wrocław nie miałby mieć swojej korony?
Koronę Ziemi wymyślił włoski himalaista Reinhold Messner i się zaczęło: wyznaczono szczyty wchodzące w skład Korony Gór Polskich, jest do zdobycia Korona Sudetów czy Korona Karkonoszy. Koronę Wrocławia można zdobyć, nie ruszając się z miasta. Wszędzie dojedziemy rowerem lub komunikacją miejską.
Pomysłodawcą wrocławskiej korony jest Łukasz Szymański. Zainspirowały go dzieci.
Jak zdobyć Koronę Wrocławia?
Zobacz nasz serwis, w którym opisujemy każdą górkę. Jest tam interaktywna mapa i mnóstwo zdjęć:
Zaczynamy od Mostów Pomorskich, gdzie w miejskim sklepie turystycznym w baszcie kupujemy mapę z listą górek i miejscami na pieczątki. Cena mapki jest symboliczna – 1 zł. Mapkę możecie nabyć także w Aquaparku przy ul. Borowskiej.
Na każdym z 11 szczytów jest znacznik z nazwą i wysokością wzgórza, a pod nim skrzyneczka z pieczątką do przybicia na mapie. To dowód, że zostaliśmy zdobywcami Korony Wrocławia.
Zdobyliście szczyt i okazało się, że w skrzynce nie ma pieczątki? Zgłoście to nam!
Jeżeli z powodu braku pieczątki nie mogliście odbić stempla na mapce, zróbcie zdjęcie ze szczytu, które udowodni, że go zdobyliście. W baszcie na Moście Pomorskim są zapasowe stemple. Można uzupełnić braki. Niestety, pieczątki padają ofiarami wandali.
Zobacz zdjęcia 11 wrocławskich wzgórz: