Mitem jest, że koty wolno żyjące same łatwo znajdują pożywienie i schronienie. Zwierzęta te urodziły się na wolności i nigdy nie były oswojone, dlatego codziennie spotykamy je w przestrzeni miejskiej Wrocławia, na podwórkach, ogródkach działkowych, cmentarzach czy w piwnicach, gdzie szukają schronienia i pokarmu.
Często w zimie widzimy wychudzone i zmarznięte koty, które nie mają gdzie się schronić, są bezradne wobec zjawisk meteorologicznych, chorują i głodują, wiele z nich umiera. Nie bądźmy obojętni!
Koty potrzebują nas, a my potrzebujemy ich
Koty wolno żyjące są częścią miejskiego ekosystemu, który należy chronić zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt. Są one naturalnymi wrogami myszy i szczurów, na które instynktownie polują – niezależnie od tego czy są najedzone czy nie. Hamują tym samym ekspansję gryzoni.
Warto pamiętać, że agresywne działania ludzi wobec kotów miejskich, takie jak np. utrudnianie i zamykanie dostępu do dotychczasowych schronień, straszenie, umyślne ranienie czy trucie, są formą znęcania się nad zwierzętami i podlegają odpowiedzialności karnej.
Apel prezydenta Jacka Sutryka o pomoc kotom wolno żyjącym we Wrocławiu przeczytacie w załączniku poniżej.