Psy, zabrane wczoraj (3 stycznia 2026) po południu z jednego z mieszkań w kamienicy na Rakowcu, dochodzą do siebie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Ślazowej we Wrocławiu. Odebrano je, bo żyły w koszmarnych warunkach i były zaniedbane.
Schronisko zapowiada, że będzie się domagać surowej kary dla właściciela.
Sprawę zbada policja
Sprawą zajmie się komisariat policji Wrocław-Rakowiec.
- O tym, że konieczna jest interwencja, poinformował policję któryś z sąsiadów, zaalarmowany przez wydobywający się z mieszkania fetor. Nikt nie otwierał drzwi, więc funkcjonariusze weszli do środka, bo w grę mogło wchodzić zagrożenie czyjegoś życia. Okazało się, że w mieszkaniu nie ma ludzi, są wyłącznie psy, które wymagają pilnej pomocy, dlatego zawiadomiliśmy o sprawie Schronisko. Nie wiemy, gdzie jest właściciel. Trwają czynności - powiedział nam asp. Paweł Noga, oficer prasowy KWP we Wrocławiu.
Jaka kara grozi za doprowadzenie zwierząt do takiego stanu?
Jak informuje Schronisko, nie ma mowy o tym, by psy wróciły do właściciela, nawet gdy już się znajdzie.
Przypominamy, że na mocy Ustawy o Ochronie Zwierząt za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, a jeśli sąd uzna, że doszło do znęcania się ze szczególnym okrucieństwem - do 5 lat więzienia.