Pierwszym przystankiem było centrum dowodzenia, w dniu meczu jest to "mózg" stadionu. Uczestnicy zobaczyli, jak wygląda monitoring obiektu, na czym polega współpraca policji, straży i ratownictwa medycznego przy jednym stole oraz dlaczego część decyzji zapada na podstawie prognozy pogody sprawdzanej co do minuty.
Z centrum dowodzenia grupa przeszła na płytę boiska. Panowie odpowiedzialni za pielęgnację murawy opowiedzieli o nawadnianiu, wentylacji, czujnikach. Wyjaśnili, że decyzja o koszeniu zależy nie tylko od kalendarza, ale od konkretnych danych i parametrów.
– Z naszej perspektywy to nie tylko trawa – przyznał Bogdan Dyguła. – To żywy organizm, który reaguje na światło, wilgoć, temperaturę i na to, ilu piłkarzy po nim biegało.
Galeria zdjęć
Trasę zamknęła wizyta w Muzeum Śląska Wrocław. – Od lat: ta sama pasja i to samo miasto, tylko oprawa dojrzała do światowego formatu. Nasz stadion dawno przestał być tylko piłką. Odbywają się tu koncerty, konferencje oraz wydarzenia biznesowe, a obiekt utrzymuje się z własnej działalności i pozostaje rentowny – mówi Marcin Janiszewski, rzecznik prasowy Tarczyński Areny.
W sobotę 15 sierpnia o godzinie 16:45 na murawę Tarczyński Areny wybiegną piłkarze Manchesteru United i Milanu AC. Towarzyski Super Mecz z trybun obejrzy około 43 tysiące widzów. Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport 1, także w strefie kibica z telebimem na Placu Wolności w centrum Wrocławia.