Wrocławski Welodrom im. Wernera Józefa Grundmanna, wybudowany w 1929 roku, musi być zmodernizowany, by spełniać wymagania Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) i uzyskać homologację kategorii B. Pozwoli to na organizację treningów oraz zawodów na poziomie krajowym i międzynarodowym.
Nowa konstrukcja i nawierzchnia
Inwestycja zaraz wejdzie w etap projektowania. Dokumentację i kosztorys przygotuje konsorcjum Doktor Architekci – Andrzej Doktor oraz VeloTrack GmbH & Co. KG – Jeffrey Jesussek. Koszt to około 1,1 miliona złotych.
W planach m.in.
- wykonanie nowej nawierzchni z drewna Accova na 200-metrowym torze,
- położenie nowej podkonstrukcji stalowej,
- zabezpieczenie przeciw korozji,
- wyposażenie w elementy regulacyjne pozwalające zachować odpowiednią geometrię toru.
Zaprojektowane zostaną również strefy bezpieczeństwa zgodne z wymaganiami UCI, nowe balustrady, oznakowanie, system odwodnienia oraz niezbędne instalacje i infrastruktura techniczna.
– Stawiamy także na te dyscypliny, które może dla niektórych wcale takimi oczywistymi nie są. To na pewno świetnie się wpisuje w tradycję i w historię Wrocławia. Mamy tutaj jeszcze pewne plany po sąsiedzku, także mam nadzieję, że to miejsce będzie jeszcze intensywniej, właśnie tak kolarsko w przyszłości żyło. Czekamy na projekt, a później deklaruję od razu przystępujemy do realizacji samej inwestycji – mówił w trakcie zorganizowanego 12 sierpnia briefingu prasowego Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
Wnętrze toru ze strefami
Planowany remont dotyczy także wnętrza toru, gdzie powstanie strefa rozgrzewki i treningowa, miejsca postoju rowerów i stanowisk serwisowych, strefa dla trenerów, sędziów oraz obsługi zawodów.
Ponadto do zaprojektowania są ciągi komunikacyjne i rozwiązania umożliwiające sprawne działanie służb ratowniczych. Co więcej, projektanci przeanalizują możliwość wykonania przejścia pod torem lub zastosowania rozwiązania o podobnej funkcji.
To jeszcze nie koniec planów, bowiem w kompleksie Wrocławskiego Welodromu mają być wybudowane trybuny, szatnie i łazienki, parkingi, strefa dla kibiców i inne udogodnienia dla kolarzy, trenerów i widzów.
W przeszłości na terenie welodromu wzmocniono nasyp i konstrukcję toru, zamontowano system odwodnienia i retencji wód opadowych. Te prace kosztowały 1,3 miliona złotych.
Kto nauczy się na nim jeździć, pojedzie na każdym torze na świecie
– Jest to absolutnie fantastyczny obiekt, jeśli chodzi o szkolenie. Jeżeli ktoś nauczy się jeździć na torze o takim profilu, pojedzie na wszystkich torach świata, gdziekolwiek by nie przyjechał. A z drugiej strony również można tutaj robić różne zawody mistrzowskie – wtórował mu Wacław Skarul, członek zarządu Dolnośląskiego Związku Kolarskiego.
Celem wykonanej i planowanej inwestycji jest zachowanie historycznego charakteru Wrocławskiego Welodromu, a jednocześnie stworzenie obiektu odpowiadającego współczesnym standardom sportowym, który będzie służył zawodnikom, klubom i kolejnym pokoleniom wrocławskich kolarzy.
We Wrocławiu od ponad 90 lat
Wrocławski tor przy ul. Żmigrodzkiej 243, położony na osiedlu Polanowice-Poświętne-Ligota, powstał w 1929 roku. Obiekt nosi imię Wernera Józefa Grundmanna – zasłużonego zawodnika i trenera związanego z wrocławskim kolarstwem. Z historią tego miejsca związany był m.in. Janusz Kierzkowski, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Meksyku w 1968 roku i późniejszy mistrz świata.
Wrocław ma również silne tradycje w kolarstwie szosowym. Z wrocławskim Dolmelem związani byli m.in. Ryszard Szurkowski, Jan Brzeźny i Henryk Charucki. Brzeźny dwukrotnie wygrał Tour de Pologne, a Charucki triumfował w tym wyścigu w 1979 roku.
Do tych tradycji miasto nawiązuje również współcześnie. W 2024 i 2025 roku Wrocław dwa razy z rzędu był miejscem inauguracji Tour de Pologne – największego polskiego wyścigu kolarskiego należącego do cyklu UCI WorldTour.