Szkolna przerwa nie dla wszystkich oznacza odpoczynek. Hałas, duża liczba dzieci na korytarzach dla części uczniów jest źródłem zmęczenia i nadmiaru bodźców. Dlatego wrocławskie szkoły podstawowe tworzą miejsca wyciszenia - niewielkie, przyjazne przestrzenie, w których można na chwilę zwolnić, odetchnąć, uporządkować emocje i pobyć w ciszy.
Sale, kąciki i kabiny wyciszenia
Obecnie sale wyciszenia funkcjonują w 33 szkołach podstawowych, miejsca wyciszenia w 21, a kabiny wyciszenia w 12 szkołach. Formy tych przestrzeni są bardzo różne. W niektórych szkołach są to niewielkie, przytulne kąciki z pufami i miękkimi siedziskami, w innych - wydzielone miejsca na korytarzach lub osobne, kolorowe sale, które pozwalają odpocząć od szkolnego zgiełku.
Uczniowie sami zgłaszają potrzebę wyciszenia
Miejsca wyciszenia nie muszą wyglądać tak samo, bo różne są także potrzeby uczniów. Czasem wystarczy kilka spokojnych minut w niewielkim kąciku, innym razem potrzebna jest osobna sala, w której można odpocząć od nadmiaru bodźców. Co istotne, coraz częściej to uczniowie sygnalizują potrzebę powstawania takich miejsc.
Kabiny pomagają także w pracy z uczniem
Jednym z rozwiązań są też kabiny wyciszenia, które m.in. służą do indywidualnej rozmowy i pracy z uczniem. W kabinach (od 2 do 6 osób) realizowane są m.in. zajęcia w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Uczeń może porozmawiać w nich z nauczycielem, pedagogiem czy psychologiem w komfortowych warunkach, z dala od hałasu.
– Na przerwach czasami jest naprawdę głośno i może boleć głowa. Fajnie, że można pójść do takiego miejsca i się uspokoić. W takich kabinach mam też np. zajęcia z logopedą – mówi Jakub Tańczak, uczeń kl. 2 w ZSP przy ul. Asfaltowej.
Co więcej, zmienia się również sposób organizowania szkolnego dnia. Coraz więcej placówek rezygnuje z tradycyjnych dzwonków, dzięki czemu przejście z jednej lekcji do kolejnej może odbywać się spokojniej. To także sposób na ograniczenie liczby intensywnych bodźców, z którymi uczniowie i nauczyciele mierzą się każdego dnia.