We wszystkie soboty, niedziele i święta między 27 maja, a 3 września po Wrocławiu kursowały specjalne linie turystyczne obsługiwane przez historyczny tabor. Pierwszy autobus wystartował 27 maja o godzinie 11.45, a pierwsze tramwaje wyjechały na tory o 12.00. Zobacz historyczny tabor na zdjęciach, poznaj ich trasy podczas wydarzenia i zapoznaj się z ich niesamowitą historią.
Najbliższy weekend (13-14 maja) będzie ostatnim, w którym przez ulice Wrocławia kursować będą autobusy linii C. Od poniedziałku zastąpi je tramwaj. Klub Sympatyków Transportu Miejskiego chce upamiętnić to historyczne wydarzenie i zabrać wrocławian w sentymentalną podróż zabytkowymi autobusami po trasie z Kozanowa na pl. Grunwaldzki.
Zabytkowe tramwaje oraz autobusy pojawiają się na ulicach Wrocławia od lat. Obecnie trzydziestoma z nich świadczone są usługi przewozów turystycznych. Choć mają różnych właścicieli, występują pod wspólnym szyldem: WRO-TA Wrocławskie Linie Turystyczne. O WRO-TA było ostatnio głośno na XII Forum Promocji Turystycznej, które odbyły się 19 kwietnia w Hydropolis. Wyjątkowość tych linii polega m.in. na tym, że powstały dzięki ścisłej współpracy bardzo wielu osób, stowarzyszeń i instytucji.
Urząd Miejski Wrocławia pracuje nad Gminnym Programem Rewitalizacji (GPR). Zgodnie z nim, rewitalizacja ma być prowadzona na 8 osiedlach: Brochowie, Kleczkowie, Księżu, Nadodrzu, Ołbinie, Placu Grunwaldzkim, Przedmieściu Oławskim i Przedmieściu Świdnickim. Dalszy los programu stanął jednak pod znakiem zapytania. Okazuje się, że w ciągu najbliższych lat może nie być środków unijnych na rewitalizację. To spory problem. Jak go rozwiązać? Bartłomieja Świerczewskiego, Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych UMW pyta Maciej Wołodko.
Blisko stuletni wagon tramwajowy wróci na służbę i wykorzystywany będzie do podlewania zielonych torowisk. Wrocławski Klub Sympatyków Transportu Miejskiego wygrał właśnie konkurs i uzyskał środki na ostatni etap remontowanego od dłuższego czasu wagonu-opryskiwacza.
Tramwaje typu LH Standard jeździły po Wrocławiu jeszcze długo po wojnie. Były bardziej komfortowe i niezawodne od pierwszych polskich konstrukcji. Do dziś przetrwało zaledwie kilka egzemplarzy. Jeden z nich ponownie może wyjechać na tory. Remontuje go Klub Sympatyków Transportu Miejskiego.