Wrocław jest dla płazów miejscem wyjątkowym: ich obecność potwierdzono w 203 na 231 przebadanych zbiornikach wodnych. Są więc naszymi sąsiadami i powinniśmy o nie dbać.
– Kampanią „Skumaj to!” pokazujemy, że rozwój Wrocławia nie tylko może, ale też powinien iść w parze z realną troską o naszych najmniejszych mieszkańców - dodaje Bartłomiej Świerczewski.
Dlaczego to ważne, żeby dbać o płazy?
– Ze zmianami w ekosystemie jest trochę tak jak z grą w jengę, która polega na wyjmowaniu z drewnianej konstrukcji poszczególnych klocków: wyciągamy element za elementem i budowla stoi, ale w pewnym momencie brak jednego z nich sprawia, że wszystko się rozpada. Mniej więcej tak wygląda rola płazów, a my chcemy uniknąć katastrofy – tłumaczy dr Aleksandra Kolanek z Towarzystwa Herpetologicznego NATRIX.
Jakie płazy żyją we Wrocławiu?
We Wrocławiu żyje co najmniej 11 z 19 gatunków płazów, które występują w Polsce. To całkiem sporo. Wśród nich są m.in.
- traszka zwyczajna i grzebieniasta,
- kumak nizinny,
- grzebiuszka ziemna,
- ropucha szara i zielona,
- rzekotka drzewna,
- kilka gatunków żab.
Dlaczego warto „skumać” płazy?
Płazy są naszymi kluczowymi sprzymierzeńcami w utrzymaniu równowagi ekosystemu, a ich obecność w ogrodzie czy parku to naturalna bariera dla owadów i mięczaków, które często żerują na naszych uprawach.
Płazy to naturalni „łowcy”, np.:
- ropuchy skutecznie redukują populacje ślimaków w ogrodach,
- kijanki płazów bezogonowych i larwy traszek zjadają jaja oraz larwy komarów i robią to w miejscach niedostępnych dla ryb.
Ich obecność jest ważna dla nas także z innych powodów. Wiecie, że na przykład odgłos przypominający trel kanarka, umilający nam spacery w cieple wiosenne wieczory to głos ropuchy zielonej? Warto ją polubić i docenić.
Dlaczego płazy znikają?
Choć Wrocław może być dumny z obecności wielu gatunków płazów, generalnie ich sytuacja na całym świecie nie jest wesoła: płazy to najszybciej wymierająca grupa kręgowców na świecie.
W dynamicznie rozwijających się miastach głównym wyzwaniem staje się zachowanie łączności między terenami zielonymi. To problem, ponieważ większość gatunków płazów w okresie rozrodczym instynktownie wraca do miejsca, w którym przyszły na świat. W tych wędrówkach natrafiają na przeszkody, np. nowe drogi i inne bariery architektoniczne, których nie są w stanie same pokonać i które stają się dla nich pułapkami bez wyjścia.
Istotnym czynnikiem wpływającym na sytuację płazów są także zmiany klimatu, które sprawiają, że wody gruntowe opadają, a małe, cenne przyrodniczo zbiorniki wodne wysychają szybciej niż kiedyś. Po prostu tam giną.
Kampania „Skumaj to”. Czego możemy się po niej spodziewać?
Kampania „Skumaj to” ma być punktem zwrotnym w podejściu do płazów w mieście. Powstała we współpracy z naukowcami z Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Towarzystwem Herpetologicznym NATRIX.
– Chcemy, żeby mieszkańcy zaczęli dostrzegać płazy i rozumieć ich rolę – mówi Małgorzata Demianowicz, dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego Wrocławia. – Zwracamy uwagę na to, że to nie są „jakieś żaby”. To konkretne gatunki, które mają swoje potrzeby i które realnie wpływają na jakość życia w mieście. Kampanię kierujemy do mieszkańców, inwestorów i administracji, ponieważ każda decyzja dotycząca przestrzeni miejskiej ma znaczenie. Chcemy, by była podejmowana świadomie.
Kampania będzie obecna w przestrzeni publicznej przez kilka miesięcy: na plakatach, w radiu i mediach społecznościowych. Podczas miejskich pikników na stoiskach Zielonego Wrocławia będzie można poznać płazy z bliska, dowiedzieć się, jak je rozpoznawać i jak im pomagać.
Ważną częścią kampanii będą też działania podejmowane przez Urząd Miejski Wrocławia, zmierzające do tego, by miasto było dla płazów miejscem bardziej bezpiecznym i przyjaznym.
Strategia dla przyrody: jak Wrocław chroni swoich najmniejszych mieszkańców?
Działania Miasta na rzecz ochrony płazów są wielotorowe, od formalnego zabezpieczania cennych przyrodniczo terenów, po rozwiązania techniczne w miejskiej infrastrukturze.
Kluczowym elementem tej strategii jest ustanawianie form ochrony obszarowej tam, gdzie przyroda zachowała swój najcenniejszy charakter. Przykładem są użytki ekologiczne, takie jak Las Pracki, Kuźniki w dolinie Ślęzy czy Łacha Farna. Miasto pracuje również nad utworzeniem rezerwatu na Polach Irygacyjnych.
Ochrona to nie tylko zakazy, ale przede wszystkim systematyczna praca w terenie. W ubiegłym roku z oczka wodnego w Lesie Prackim, gdzie żyją cztery gatunki płazów (w tym ściśle chroniona traszka grzebieniasta), usunięto ponad 20 ton odpadów.
Innowacyjnym podejściem jest walka ze skutkami suszy poprzez tzw. „hot spoty”. Miasto opracowało koncepcję przekierowywania wód opadowych i roztopowych do naturalnych, wysychających zbiorników. Przykładem takich działań jest staw w Parku Świetlików na Maślicach oraz zbiorniki na Pilczycach. Te ostatnie, dzięki współpracy z przyrodnikami i wielowariantowej koncepcji zagospodarowania wód, mają szansę stać się wzorcowym przykładem łączenia retencji miejskiej z czynną ochroną płazów.