Wrocławskie zoo zamieściło w swoich mediach społecznościowych film z kąpiącymi się tygrysami w rolach głównych. Marzec to jeszcze nie lato, ale pasiastym czworaczkom najwyraźniej to nie przeszkadza. Sami zobaczcie:
To już nie tygryski, a prawie dorosłe tygrysy
Nasze słynne czworaczki – tygrysy sumatrzańskie o imionach Musi, Hari, Kampar i Indera – to supergwiazdy. Ich narodziny były sensacją na skalę światową, bo tak liczny miot krytycznie zagrożonego gatunku to wielka rzadkość.
Teraz Musi, Hari, Kampar i Indera to już naprawdę spore tygrysy.
Niedługo trzy z nich wyruszą w świat
Przypomnijmy: warto przyglądać się czworaczkom nie tylko podczas kąpieli, bo niedługo ruszą w świat z ważną misją – będą ratować tygrysią populację, łącząc się w pary z mieszkającymi w innych ogrodach przedstawicielami swojego gatunku. To ważne, bo w naturze zostało zaledwie 400 takich zwierząt i bez hodowli zachowawczych w ogrodach gatunek zniknąłby z powierzchni Ziemi.
Zgodnie z decyzją koordynatora gatunku Musi wyjedzie do Lizbony, a jego brat, Hari, trafi jeszcze dalej, bo poza Europę.
A co z pozostałą dwójką? O tym, które z nich – Kampar czy Indera – pozostanie we Wrocławiu i tu poczeka na partnera/partnerkę, a które wyjedzie, także zadecyduje koordynator. Pożegnania nie są łatwe, ale – jak podkreśla wrocławskie zoo – mimo wszystko będzie to radosne święto, bo misją ogrodów zoologicznych jest ratowanie zagrożonych gatunków.