We wrocławskim zoo mieszkają 3 lwy: Malkia i Wanja, nazywana przez opiekunów Wandzią, siostry przyrodnie, które przyjechały do Wrocławia z Francji oraz samiec Togo, który przyjechał z Danii. Ich dom to otwarta w 2024 roku nowoczesna Lwiarnia z czterema osobnymi boksami, które dzięki systemowi przepustów można łączyć w rożne konfiguracje, wspólną wypoczywalnią oraz sporym, liczącym 3,3 tys. metrów kwadratowych wybiegiem ze skałami i górką, z której można obserwować okolicę.
„Kiedy lwy będą wreszcie razem?” To nie takie proste
„Kiedy lwy będą wreszcie razem?” – pracownicy zoo słyszeli to pytanie od dnia otwarcia Lwiarni. Rzecz w tym, że łączenie tak dużych i groźnych zwierząt to długi, skomplikowany i wymagający cierpliwości proces.
Na początku Togo zachowywał się wobec dziewczyn agresywnie: ryczał, rzucał się na kratę, która go od nich dzieliła. W takiej sytuacji nie dało się wypuścić do wspólnego pomieszczenia, bo mogłoby dojść do nieszczęścia. Z czasem zaczął się jednak uspokajać.
Zobacz na filmie przygotowanym przez pracowników zoo, jak się bawią.
A co z Wandzią?
Wandzia (czyli Wanja) na razie nie zostaje z Togo sam na sam. Wygląda na to, że oboje potrzebują więcej czasu, aby można było je bezpiecznie połączyć.
W takiej sytuacji lwy wychodzą na wybieg w systemie rotacyjnym: Malkia spędza czas raz z Togo, a raz ze swoją siostrą Wanją.
Lwy można regularnie obserwować na wybiegu zewnętrznym.
– Pamiętajcie, że wewnętrzna wypoczywalnia lwów także jest dobrze widoczna przez szyby i zwierzęta mogą przebywać również tam – przypomina zoo.