Konsultacje rynkowe polegają na tym, że przyszły zamawiający rozmawia z producentami tramwajów o kwestiach technicznych, jakie rozwiązania stosują, jakie są w stanie zastosować, jakie mają moce produkcyjne itd., itp.
Po co MPK prowadzi konsultacje rynkowe?
Dzięki takim konsultacjom można zminimalizować ryzyko, że do przetargu nikt się nie zgłosi, bo zamawiający określi zbyt krótki czas na dostarczenie tramwajów. Albo proponowane ceny będą bardzo wysokie, bo w opisie przedmiotu zamówienia będzie wymagane jakieś unikatowe rozwiązanie techniczne, które nie jest niezbędne, ale istotnie podnosi cenę.
Takie konsultacje pozwolą MPK zdecydować, czy ogłoszą jeden wielki przetarg na 160 tramwajów, czy parę mniejszych.
Konsultacje rynkowe firmy prowadzą z reguły przed zamówieniami towarów lub usług o dużej wartości, skomplikowanym charakterze, które nie są zestandaryzowane. A tramwaje są właśnie takim produktem: drogim i niezestandaryzowanym. Producenci mają w ofercie parę typów tramwajów, ale i tak każdy jest dopasowywany pod konkretne zamówienie. Realizacja zamówienia zaczyna się od „deski kreślarskiej”, od pracy inżynierów, którzy przeprojektowują tramwaj na potrzeby konkretnego miasta.
Tramwaje - w zależności od miasta - mogą mieć różne rozstawy kół, korzystać z innego napięcia z sieci trakcyjnej, w zależności od infrastruktury zamawiający ma wymagania co do promienia skrętu, długości wozu, nacisku na oś, ciężaru całkowitego.
MPK zapyta nas, jakich tramwajów chcemy
Do tego dochodzą już mniej kluczowe wymagania, jak aranżacja wnętrza, kolor, tapicerka, informacja pasażerska itp. Z punktu widzenia inżynierów projektujących tramwaj to najmniej istotne kwestie, ale z kolei dla pasażerów - bardzo ważne.
Konsultacje społeczne ruszą w styczniu. Będą prowadzone na różne sposoby - za pośrednictwem mediów tradycyjnych (wroclaw.pl na pewno będzie w nich pośredniczył i zachęcał do udziału), mediów społecznościowych, ale także będą spotkania z mieszkańcami i radami osiedli.
Bazując na doświadczeniach z tramwajów, którymi teraz jeździmy, możemy przemyśleć, co nam się podoba, a co byśmy zmienili. Pytania pomocnicze?
- Czy siedzeń jest za dużo, czy za mało?
- Czy odległość między nimi jest odpowiednia?
- Czy nie są za twarde?
- A może zamiast tapicerki powinny być plastikowe?
- Czy przyciski otwierania drzwi są w dobrych miejscach?
- A może drzwi jest za mało (na przykład w najnowszych brakuje przednich)?
- Czy uchwyty są na dobrej wysokości? Itp.
Konstale przejdą od historii
Konstale z serii 105 to tramwaje uchodzące za kultowe. Tak jak kultowe są maluchy, polonezy czy duże fiaty albo syrenki. Ale to nie oznacza, że chcemy nimi jeździć na co dzień. Do Wrocławia docierają kolejne Pesy 146N. To 16 tramwajów domówionych w ramach opcji zawartej w przetargu. Łącznie będzie 40 nowych Pes.
Część Pes służy powiększeniu taboru tramwajowego, a część zamówiono z myślą o zastępowaniu Konstali. I tak, wraz z dostawami kolejnych "nówek", z torów znikają chorzowskie „akwaria” (jak niektórzy nazywają te dwuwagonikowe kanciaste składy).
- Gdy przyjedzie do nas ostatnia Pesa, zostanie nam na stanie jeszcze 55 Konstali - zdradza prezes MPK Witold Woźny.
Dlaczego MPK potrzebuje aż tylu nowych tramwajów?
Obecne przewoźnik ma ich 80. Gdy zakupi 160 nowych tramwajów, zniknie i tych ostatnich 55 Konstali. Ponad sto dodatkowych tramwajów MPK potrzebować będzie na nowe trasy, które powstają. Chodzi o:
Tramwaj na Swojczyce
Tramwaj na Borowską
Tramwaj na Maślice
Tramwaj na Klecinę
Tramwaj na Jagodno
W dalszej perspektywie czasu to również tramwaje na Ołtaszyn czy Psie Pole.
Nowe tramwaje będą stacjonowały w nowoczesnej zajezdni na Nowych Żernikach. To kolejna gigantyczna inwestycja komunikacyjna, które pochłonąć może miliard złotych.